Czy balkon od północy da się obsadzić?
Czy balkon od północy da się sensownie obsadzić roślinami? Da się, choć zestaw gatunków jest inny niż na stanowisku słonecznym, a oczekiwania trzeba przestawić z kwiatów na liście. Strona północna oznacza światło rozproszone przez większość dnia, niższą temperaturę i wolniejsze wysychanie podłoża. Dla wielu roślin to warunki trudne, dla części wręcz naturalne, bo w środowisku rosną w cieniu drzew.
Co właściwie ogranicza rośliny w cieniu
Pierwszym ograniczeniem jest ilość światła, ale drugim, często ważniejszym, jest wilgoć. Podłoże w cieniu schnie wolniej, więc podlewanie w tym samym rytmie co na balkonie południowym prowadzi do przelania i gnicia korzeni. Do tego dochodzi słabszy przepływ powietrza przy osłoniętej loggii, co sprzyja chorobom grzybowym na gęsto posadzonych roślinach.
Trzecim czynnikiem jest zimno. Stanowisko północne nagrzewa się słabiej, więc wiosną rośliny ruszają później, a jesienią kończą sezon wcześniej. Przy roślinach zimujących w donicach to argument za większymi pojemnikami, bo duża bryła podłoża wolniej przemarza.
Gatunki, które znoszą cień
Najpewniejszą grupą są byliny liściowe, u których ozdobą jest liść, a nie kwiat. Dobrze radzą sobie funkie o zróżnicowanym ulistnieniu, żurawki o barwnych liściach, bergenia oraz paprocie, które wprost preferują stanowiska zacienione i wilgotne.
- funkia: szerokie liście, wiele odmian barwnych, wymaga równomiernej wilgoci;
- żurawka: zwarta kępa, liście od zielonych po ciemnoczerwone, znosi półcień;
- paproć: klasyka stanowisk cienistych, nie lubi przesuszenia;
- bluszcz i barwinek: zieleń okrywowa i zwis z donicy przez cały sezon;
- trzmielina: zimozielone liście, utrzymuje wygląd skrzynki także zimą.
Z roślin kwitnących na stanowisku cienistym najlepiej sprawdzają się niecierpki i begonie, które kwitną także przy świetle rozproszonym. Fuksja lubi chłodniejsze i osłonięte miejsca, więc na balkonie od północy bywa trwalsza niż na pełnym słońcu.
Jak ustawić i pielęgnować
Dwie zasady wystarczą na początek. Kontrast zamiast intensywnego koloru i podlewanie z wyczuciem, nie z kalendarza.
Na ciemnym stanowisku warto pracować kontrastem, bo sam kolor kwiatów nie wystarczy. Jasne i pstre liście, białe kwiaty oraz jasne donice odbijają światło i optycznie rozjaśniają przestrzeń. Ciemnozielona zieleń w ciemnej donicy przy ścianie w szarym tynku znika z pola widzenia.
Podlewaj według stanu podłoża, nie według harmonogramu. Sprawdź wilgotność palcem na głębokość kilku centymetrów i podlewaj dopiero, gdy wierzchnia warstwa przeschnie. Zadbaj o odpływ wody z donic, bo stojąca woda w osłonce jest na tym stanowisku groźniejsza niż niedobór podlewania.
Rośliny jako element aranżacji
Zieleń najlepiej planować razem z resztą wyposażenia, a nie dokładać jej na końcu. Warto ustalić, gdzie stanie stolik, którędy przebiega przejście i ile miejsca zostaje na donice, zanim je kupisz. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy przestrzeń zewnętrzna przy mieszkaniu jest niewielka i każda donica odbiera powierzchnię użytkową.
Na koniec jedna praktyczna zasada: zacznij od kilku gatunków i obserwuj, jak zachowują się przez pełny sezon. Stanowiska cieniste różnią się między sobą bardziej niż słoneczne, bo wpływ ma na nie sąsiednia zabudowa, głębokość loggii i wysokość kondygnacji.